II REGATY PAMIECI  MARKA GOSIENIECKIEGO
Sobota 29 wrzesnia 2001

"Na tych regatach nalezy byc" - powiedzial Jacek Kiluk. "To najpiekniejsze regaty tego roku" - mowili inni. 
Rzeczywiscie urok tych regat nie ma sobie rownych, znakomity nastroj towarzyszyl  nam od pierwszej chwili spotkania przy pirsie w Oakville Yacht Club. Sloneczny, cieply dzien, wiatr niezbyt duzy i dluga, rowna, martwa fala dodala majestatu  naszym regatom. 
Po poludniu wiatr "zdechl" i do mety dotarli cierpliwi. 

Ogloszenie wynikow, wreczenie Pucharu i zeglarska balanga na pirsie. Z szantami, ze wspomnieniami. Splendoru dodal szampan, ktory w nieslychanej ilosci przyniosla nam Ola Gosieniecka. Powiedzala, ze to byl najpiekniejszy dzien w jej zyciu. 
I zeglarze wzieli to sobie do serca. 

Wyniki regat:

1 miejsce - zdobywca Pucharu - jacht TNT, skiper Ryszard Lisowski
2 miejsce - "Scoundrel" ze skiperem Irkiem Zubko
3 miejsce - ubiegloroczny zdobywca Pucharu, "Rode Crew" z najbardziej liczebna zaloga (chyba z tuzin zeglarzy) z Bobem Sarna na czele
4 miejsce zdobyl "Odysseus", skiper Zbyszek Turkiewicz 
5 miejsce  zajal jacht "Escape"- nowy nabytek w Klubie, 30-stopowy Hunter, ze skiperem Bogdanem Musialkiewiczem
6 miejsce nalezy do zalogi "Smoke" i jej skipera Tomka Uracza
7 miejsce zdobyla "Pirania" z Robertem Smolikiem 
8 miejsce osiagnal Piotr Kubacki, na swojej "Innisfree"
Na 9 miejscu zostaly sklasyfikowane jachty: "Ossa", Blue Griffin" i "Dawn Trader" - tej trojce wiatr odmowil pomocy.

Puchar dla zwycieskiej zalogi TNT wrecza Ola Gosieniecka
 Ola Gosieniecka wrecza puchar dla zwycieskiej zalogi jachtu TNT.
Od lewej: Ola, Marcin Kurzawa, Andrzej Siemianowski, skiper - Rysiek Lisowski i Adam Kurzawa.
W dzielnej zalodze byl jeszcze Krzysiek Orzechowski, ktory, niestety, umknal oku kamery.

Zawiszacka "flota" - fot. Adam Kurzawa    Spotkanie skiperow przed startem - fot. Andrzej Siemianowski    Komandor regat, Irek Zubko tlumaczy zasady - fot. Andrzej Siemianowski    Trudno sie rozstac z trofeum - Jacek Kiluk  z zalogi Rode Crew, zeszlorocznegoz dobywcy  Pucharu.    Start - fot. Zbigniew Turkiewicz

Boja zwrotna - Zamorski Tower - niestety, patron jej imienia nie dotarl do niej i tym razem    Zwycieski jacht: TNT - fot. Zbigniew Turkiewicz    Szampan dla zwycieskiego skipera - fot. Zbigniew Turkiewicz    Kiedy rum zaszumi w glowie... to u Zawiszakow zaczynaja sie tance. Fot. Zbigniew Turkiewicz.

Wiecej zdjec na stronie : http://www.optymalni.com/gallery/MG_Regaty2100/index.htm

Marek Gosieniecki

W maju 1999 roku pozegnalismy jednego z najlepszych zeglarzy polskich lat 70-80. Lista Jego sukcesow zeglarskich jest dluga. Przypomnijmy najwazniejsze:
jak kazdy chlopak z wybrzeza zaczynal od najmniejszych jednostek regatowych, z uplywem lat przechodzil stopniowo na coraz wieksze i trudniejsze lodki. Sukcesy odnosil we wszystkich praktycznie klasach regatowych. Najwieksze z nich przypadly Mu w klasie "cwierc tony." W tej to klasie zdobywal mistrzostwa Polski i swiata. Byl czlonkiem zalogi w regatach dookola kuli ziemskiej. Oplynal wtedy przyladek Horn.  Z tego wlasnie tytulu nalezal do ekskluzywnego klubu zeglarzy, ktorzy dokonali tego nie lada wyczynu.. Walczyl skutecznie z zywiolami. Nie udalo Mu sie jednak zwyciezyc choroby, ktora zniszczyla Jego organizm w bardzo krotkim czasie.

Marek zawsze byl niesamowicie opanowany i spokojny. Bardzo trudno znalezc drugiego tak opanowanego zeglarza regatowego. Swoja wielka wiedze zeglarska skrzetnie przekazywal nowym pokoleniom. Jednym z nich byl czlonek naszego Klubu – Irek Zubko. Marek byl bardzo dobrym nauczycielem trudnej sztuki poslugiwania sie zaglami. Byl czlowiekiem, ktory zaszczepil w nas, "Zawiszakach", chec regacenia sie i chec wygrywania. Pokazal nam jak sie to robi i odszedl na Wieczna Wachte.
Swiat zeglarski stracil wielkiego zeglarza, a my rowniez bliskiego kolege.

Trudno o Marku zapomniec. Dlatego, zeby uczcic Jego pamiec, regaty te weszly juz na stale do naszego programu. W tym roku odbyly sie po raz drugi i wchodza juz na stale do naszego klubowego programu.

"Zawiszacy" z Hamilton