WIECZNA WACHTA

Strona ta poswięcona jest członkom i przyjaciołom naszego klubu, którzy odeszli od nas Wieczną Wachtę. Jest ona wyrazem naszej pamieci o tych, którzy kiedyś pływali razem z nami, a dziś, gdzieś tam z góry patrzą na naszą biało-czerwoną pod prawym salingiem.

"Zawiszacy" z Hamilton

Marek Gosieniecki

W maju 1999 roku pożegnaliśmy jednego z najlepszych żeglarzy polskich lat 70-80. Lista Jego sukcesów żeglarskich jest długa. Przypomnijmy najważniejsze:
jak każdy chłopak z wybrzeża zaczynał od najmniejszych jednostek regatowych, z upływem lat przechodził stopniowo na coraz większe i trudniejsze łódki. Sukcesy odnosił we wszystkich praktycznie klasach regatowych. Najwieksze z nich przypadły Mu w klasie "ćwierć tony." W tej to klasie zdobywał mistrzostwa Polski i świata. Był członkiem załogi w regatach dookoła kuli ziemskiej. Oplynął wtedy przylądek Horn.  Z tego własnie tytułu należał do ekskluzywnego klubu żeglarzy, którzy dokonali tego nie lada wyczynu.. Walczył skutecznie z żywiołami. Nie udało Mu się jednak zwyciężyć choroby, która zniszczyła Jego organizm w bardzo krótkim czasie.

Marek zawsze był niesamowicie opanowany i spokojny. Bardzo trudno znaleźć drugiego tak opanowanego żeglarza regatowego. Swoją wielką wiedzą żeglarską skrzętnie przekazywał nowym pokoleniom. Jednym z nich był członek naszego Klubu – Irek Zubko. Marek był bardzo dobrym nauczycielem trudnej sztuki posługiwania się żaglami. Był człowiekiem, który zaszczepił w nas, "Zawiszakach", chęć regacenia się i chęć wygrywania. Pokazał nam jak się to robi i odszedł na Wieczną Wachtę.
Świat żeglarski stracił wielkiego żeglarza, a my również bliskiego kolegę.

Trudno o Marku zapomnieć. Dlatego, corocznie na Jego pamiątkę organizujemy regaty o puchar Jego imienia. Całkowite dochody z tej imprezy przeznaczamy na pomoc dla hospicjów w Polsce, które zajmują się dziećmi chorymi na raka.

Cześć Jego pamięci , Zawiszacy.

Marek Muzykiewicz

S.P. Marek Muzykiewicz

W sobotę 23 listopada 2002 zmarł niespodziewanie na zawał serca znany i zasłużony polski żeglarz i przyjaciel naszego klubu Marek "Muzyk" Muzykiewicz. Marek zaliczał się do ścislej czołówki polskich żeglarzy regatowych. Wygrywał w Micro, oraz w morskich klasach IMS pływając na jachcie "Złoty Bosman" (Mantra 700). W roku 2001 mieliśmy okazję poznać Marka osobiście biorąc udział w Mistrzostwach Swiata IMS w Świnoujściu. Marek był również medalistą Mistrzostw Polski w olimpijskiej klasie Finn. Szczególnym dowodem jego regatowych uzdolnień był fakt, że ostatnio dowodził dużym regatowym jachtem "Scamp" (na zdjęciu). Był blisko takich świetności jak Jabłoński czy Paszke, ale niestety... serce odmówiło mu posłuszeństwa. Zmarł na zawł serca, nie ukończywszy jeszcze 40-stu lat. Odszedł na Wieczną Wachtę pozostawiając w smutku i w żałobie całą swoją rodzinę i przyjaciół Muzyk zawsze pozostanie w naszej pamięci jako wspaniały żeglarz i kolega.

Cześć Jego pamięci , Zawiszacy.