Zegnamy Ciebie Marku...

 

Muzyk zawsze pozostanie w naszej pamieci taki jaki byl, a byl dobrym kolega i wspanialym zeglarzem. Przede wszystkim byl zdyscyplinowany i ambitny . Wygrywal w Micro, 730 czy tez  w morskich klasach IMS wtedy plywal na Mantrze 7000 zwana Zloty Bosman, gdzie w roku 2001 mielismy okazje poznac go osobiscie biorac udzial w w Mistrzostwach Swiata IMS w Swinoujsciu. Byl rowniez medalista Mistrzostw Polski w olipijskiej klasie Finn

Posiadl mnostwo medali i pocharow z poczuciem humoru ciagle szedl do przodu odnoszac coraz to nowe sukcesy.Samym dowodem tego ostatnio dowodzil duzum regatowym jachtem Scamp.

Byl blisko takich swietnosci jak Jablonski czy Paszke, ale niestety...  zabreklo jemu serca.

I tak na wiczna wachte odszedl od nas pozostawiajac w smutku i w zalobie cala swoja rodzine i przyjaciol

Dnia 23 listopada 2002 zmarl na zawl serca nie ukonczywszy jeszcze 40-stu lat.

Czesc Jego pamieci , YCZC z Kanady.

 

A oto krotki fotoreportaz ze spotkania z Markiem Muzykiewiczem